• Wpisów: 301
  • Średnio co: 10 dni
  • Ostatni wpis: 19 dni temu, 23:30
  • Licznik odwiedzin: 20 765 / 3167 dni
 
system-error
 
Ostatni wpis sprzed 112 dni... No cóż, życie czasem tak ma, że daje nam mało czasu tudzież sił na to, aby być ze wszystkim na bieżąco ^^; No ale wreszcie znalazłam chwilkę na nadrobienie pingerowych zaległości. Na pierwszy ogień idzie relacja z przybycia nowej panny:
Oto Moena, czyli Doll Family-H Shan Nai na nowym ciele 'Ver. II', z L-bustem, w kolorze NS-pink i z default makijażem 'type A'. Taaaaaaak... 'default'. Tylko że ten 'default' makijaż na żywo wygląda jak nie wiadomo co... Wkurzyło mnie to na maksa. Dałam za ten makijaż 70 $, bo zakochałam się w nim- w tych pełnych, głęboko czerwonych ustach... a co dostałam ? Blade, ledwo wypełnione kolorem, nijakie usta... Reszta makijażu też nie wygląda dokładnie tak, jak na zdjęciach firmowych- dolne rzęsy powinny być gęstsze i ciemniejsze, na górnej powiece powinny być mocniejsze cienie plus namalowana biała kreska, nie wspominając już o nieco innym kształcie brwi... Opis firmowy brzmiał: 'Type A means face-up like in [company] pictures'. No i co dostałam ? Jakąś luźną wariację na temat tego makijażu... Jak ktoś mi nie wierzy, to tu macie linka do fotek firmowych Shan Nai:
www.acbjd.com/shan-nai-p-11344.html?cPath=340_345
Zrujnowało to "moją" wizję tej lalki, dla której postać i historie wymyśliłam sobie właśnie w tym konkretnym makijażu, w każdym jego szczególe, który został zepsuty... "Moja" Shan Nai miała mieć na imię Darla, to zdrobnienie od Darlene, które brzmi jak 'darling' czyli "kochanie". Miała być dziewucha lubiąca romanse, randki i imprezki. A teraz, jak ją zobaczyłam w tym NIE-default'owym makijażu, to sama nie wiem, "kim" ona jest... Na pewno nie moją Darlą. I nigdy już nie będzie, nawet jak bym ją przemalowała... Jak bym wiedziała, że firma schrzani tak ten makijaż, to bym ją zamówiła bez żadnego makijażu *wrrrr*.
Różnica między fotkami firmowymi a tym, co dostałam jest tak duża, że przyszło mi na myśl pewne, bardzo logiczne rozwiązanie tej "zagadki": firma zamiast makijażu 'type A' wymalowała mi na lalce makijaż 'type B', który jest taki właśnie delikatny i blady, z blado-różowymi, ledwie zaznaczonymi ustami (wiem to na 100%, bo zanim zamówiłam swoją Shan Nai dokładnie wypytałam, czym się różni makijaż A od B...). Zobaczę, co mi odpowiedzą. Jeśli potwierdzą się moje przypuszczenia, to chcę refund. Sorry, ale makijaż A kosztuje 70 $ a B 40 $...
ACBJD odpisali mi, że DF-H zgodzili się na refund różnicy między makijażem A a B... Czyli jednak miałam rację, że wymalowali mi na twarzy Moeny makijaż B... Ech, co za niefart... A ja tak bardzo, bardzo chciałam właśnie ten makijaż A...
Poza tą koszmarna wpadką makijażową, to sama lalka mi się nadal bardzo podoba- żywica jest dobrej jakości, ciałko + głowa wyglądają identycznie jak na foto firmowych, pozowanie też bdb. Z fot firmowych słusznie jak się okazało wywnioskowałam (bo wstawili jej w te pół-przymknięte oczodoły oczy bez źrenic), że lalka będzie mieć problem z oczami- będzie potrzebować 14mm, small iris, low dome. Jedyne oczy jakie w miarę pasowały to 14mm akryle z Souldolla. Musze kupić jej inne, bo w tych nie bardzo mi się podoba. Shan Nai była klasycznym typem "miłości od pierwszego wejrzenia", po ujrzeniu jej na stronie firmowej zapragnęłam jej natychmiast i od razu wiedziałam "kim" ona będzie w mojej lalkowej kompanii. Do momentu, kiedy jej nie odpakowałam i nie zobaczyłam tego makijażu... W tym makijażu ona wygląda na miłą, ładną dziewczynę, trochę rozczarowaną, trochę smutną, która próbuje się uśmiechać, ale ten jej uśmiech jest nikły i wymuszony... Dlatego byłam zmuszona zmienić jej imię. Moena to japońskie imię i znaczy mniej więcej: "setka uśmiechów nadejdzie". I oby wkrótce nadszedł mi do głowy nowy pomysł na historię i stylówkę dla Moeny, który wywoła tę setkę uśmiechów na mojej twarzy... ;)
Zamówiłam ją z dodatkowymi parami rąk do wymiany, bo lubię takie lalkowe dodatki, zwłaszcza jak widzę, że są fajnie wyrzeźbione. Plus przygarnęłam jeszcze jednego Luca-jelonka, będę mieć Luca-bliźniaki ^^
To teraz (wreszcie !) fotki:

arrival.jpg


arrival1.jpg


arrival2.jpg


arrival3.jpg


arrival4.jpg


arrival5.jpg


arrival6.jpg


arrival7.jpg


arrival8.jpg


arrival9.jpg


arrival10.jpg


Oraz dwie bonus fotki Moeny odzianej:

stairs.jpg


stairs1.jpg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Też czytałam wpis na DoA i mnie zmartwił, bo sama zamówiłam ten droższy face-up dla mojego Lou Yunci i teraz nie wiem co mi przyjdzie XD Tym bardziej, że będzie w tan skinie :P

    Twoja panna faktycznie inna niż na firmowych fotach, ale na pewno ją pokochasz :D A jak nie - to zawsze możesz dać na przemalowanie, prawda?
     
  •  
     
    Czytałam Twój wpis na DoA - to rzeczywiście paskudna sytuacja, różnica między makijażami jest bardzo znaczna i faktycznie, zmienia zupełnie odbiór główki... Sama Moena jest jednak śliczną lalką, a bonusowy jelonek jest zdecydowanie uroczy :)